Niestety nie u nas. A szkoda. SIA – Security Industry Authority czyli brytyjski organ nadzorczy nad sektorem ochrony wprowadził formularze za pomocą których pracownicy ochrony mogą zgłosić otrzymywanie wynagrodzenia na poziomie niższym niż minimalna krajowa. 

Ta sytuacja skłoniła nas do pewnego przeglądu działań branżowych. 

Jak jest u nas?

W poprzednim “życiu” naszego portalu pisaliśmy o sytuacji z Opola, gdzie pracownicy ochrony otrzymali propozycję rozliczenia godzin za 1 złoty brutto. Dotyczyło to pracowników posiadających grupę inwalidzką, a firma uznała, że skoro i tak mają wynagrodzenie płacone “przez PFRON” (refundacja) to pozostałe godziny będą w ramach owego wynagrodzenia. 

Przypadków było wiele. Pojawili się również “rycerze cnoty”. 

Walka o?

Znak zapytania celowo, bo pamiętamy też walkę (?) z rzekomo zaniżonym wynagrodzeniom przez pewną grupę na początku nieformalną. Efekt? Mapa, która niedługo później zniknęła. Pytanie dlaczego? I co miała obrazować, poza frustracją? 

Szanuj branżę!!!

Wydaje nam się, że w wielu przypadkach za akcjami, które mają na celu pozornie walczyć i pracowników ochrony kryje się czysto ludzka chęć zaistnienia. Wybicia się. Dla przypomnienia:

  • Pseudonim Krecik. Rok 2007. Nawoływał na jednym z for dyskusyjnych do protestów, wyjścia na ulicę. Po krótkiej ocenie osoby okazało się, że to był zawodowy pieniacz. Miał na koncie kłótnie ze swoją spółdzielnią na południu Polski, dyskusje z urzędem czy bankami. 
  • Prezes (to nasz pseudonim). Protestując przeciwko uciskowi w branży okazało się, że jak został kierownikiem to nagle… zapomniał o tej walce. Choć może dokładniej, zmienił front. A przynajmniej tak donosiły dyskusje na forach o pracownikach. Co ciekawe z czasów zatrudnienia w firmie, która naprawdę dbała o pracowników. Kolejną, ciekawą działalnością naszego Prezesa było tworzenie memów ośmieszających branżę. 
  • “Dziewulski ochrony”. Nie, to nie pan poseł poprzednich kadencji, specjalista od wszystkiego. To nasz rodzimy, branżowy specjalista, który również specjalizuje się w ośmieszaniu branży memami, zdjęciami. 

Przez ostatnie 25 lat obserwacji branży mamy jeszcze wielu kandydatów do największego “psuja” branży. 

Czy tak buduje się wartość branży? 

Naszym zdaniem ośmieszanie branży, memy, wyciąganie i rozkminianie wpadek nie jest tym co buduje branżę. Na pewno też nie jest tym dzielenie branży na my i oni – czyli pracownicy i prezesi. Mamy nadzieję, że w końcu wszyscy się opamiętają i zacznie się tak jak być powinno. Czyli dobra praca za dobre pieniądze. 

  1. Dobra praca to nie rozwiązywanie krzyżówek i oglądanie filmów.