Zwolniony pracownik w miejscowości Vitoria, w kraju Basków wpadł na dość nietypowy pomysł rozliczenia się z poprzednim pracodawcą. Od obecnego pracodawcy skradł koparkę Caterpillar i przejechał 21 km, gdzie udało mu się uszkodzić 69 pojazdów. Jak podają źródła zbliżone do fabryki, miał w zamiarze również zniszczyć linię produkcyjną, co spowodowałoby straty dużo większe niż “tylko” 5 milionów EURO (ponad 20 milionów złotych).

Wątek pracowników ochrony można ująć dwutorowo:

Pojawiły się sugestie, że pracownik ochrony (JEDYNY! na takim zakładzie) mógł być w zmowie, skoro napastnik zniszczył aż tyle aut. Jednak zastanawia mnie, jak w Baskonii szkolą ochroniarzy i jaką mają technikę na jednoosobową interwencję wobec operatora koparki.

Drugi wątek, to wciąż mało popularna analiza zagrożeń w ujęciu procesowym. W Polsce również jest to bardzo słaba strona, można napisać pięta achillesowa bezpieczeństwa fizycznego. Brakuje często oceny zagrożenia zniszczeniem kluczowych instalacji, urządzeń na obiekcie, a sama analiza zagrożeń sprowadza się do kartki z listą, przepisaną z Metodyki KGP. To powoduje, że nadal ochrona jest… przed złodziejem papieru toaletowego i mydła z łazienek pracowników produkcji ewentualnie przed zniszczeniem przez pijanego pracownika elementów wyposażenia kantyny.

Mamy nadzieję, że niebawem stan się zmieni.