Niedawno przez Polskę przetoczyła się zmiana związana z najniższą krajową. Było i 13 pln i nowe zasady rejestracji zleceniodawców. Ale jak to w Polsce, prawo nie może trwać wiecznie, więc już 4 miesiące po wprowadzeniu ostatnich zmian, pojawiają się pierwsze pogłoski o zmianach.

Rolnik, sadownik…

Okazuje się, że obecnie trwają rozmowy (a według innych źródeł – prace) nad nowelizacją przepisów związanych z najniższym wynagrodzeniem i ozusowaniem. Otóż przepisy te mają nie dotyczyć prac sezonowych wykonywanych w rolnictwie. I uwaga – uzasadnienie jakie usłyszałem:

Zarobki są zbyt niskie w rolnictwie, więc nie stać rolników na zapłatę na wymaganym poziomie

Teraz prawie poległem. Przecież te same postulaty były w przypadku branży ochrony. I odpowiedź padała – w końcu się ucywilizuje, usystematyzuje. Wytnie nieuczciwą konkurencję. Etc, etc.

Jak rozumiem, te mechanizmy już w przypadku rolników i ich pracowników nie zadziałają? Nie zamknie się nierentownych gospodarstw, a ludzie sezonowo dorabiający nie mogą zarobić godnie. Czyżby Polska dwóch wymiarów?

Sezonowe prace

Chciałem też przypomnieć już na zakończenie. W branży ochrony też mamy do czynienia z pracami sezonowymi. Mówię o sezonie wakacyjnym, feryjnym, gdzie jest większe zapotrzebowanie na ochronę lokali, czy na ochronę imprez masowych.

Jak widać Orwell wiecznie żywy.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułCo w branży piszczy?
Grzegorz Krzemiński
Z ochroną fizyczną osób i mienia związany od 1995 roku. Pracował na większości stanowisk w ochronie osób i mienia. Zajmował stanowiska wykonawcze i kierownicze w agencjach ochrony, do poziomu kierownika działu ochrony. Licencjonowany (obecnie kwalifikowany) pracownik ochrony fizycznej i zabezpieczenia technicznego. Wykonywał ochronę na podstawie przepisów o ochronie osób i mienia oraz na podstawie przepisów o ochronie informacji niejawnych (pion ochrony).