I sprzątacze i pracownicy parkingu. Nie wierzycie? Proszę:

Z parkingowego na ochroniarza

Informacja już nie nowa, ale nadal zasakakuje. Otóż w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki (ICZMP) ochroniarzy zastąpia pracownicy parkingu. 17 czerwca Rynek Zdrowia (portal specjalistyczny) podał, że ICZMP wypowiedział umowę koncesjonowanej firmie ochrony i przekazał ochronę… firmie, która OBSŁUGIWAŁA parking. Gdyby jeszcze to była firma, która chroniła, nic dziwnego, po prostu nieco więcej zadań. Ale jak widać, wystarczy aby znać się na otwieraniu szlabanu… i już praktyczna wiedza z zakresu ruchu osobowego i materiałowego, mało tego nie tylko pieszy ale i kołowy.

Ze sprzątacza na ochronę bezpieczeństwa lotnictwa cywilnego

Jeśli uważaliście, że poprzedni news to hit, to ten jest hitem x2. Albo nie – hitem do potęgi n-tej. Otóż jak napisała w piątek Rzeczpospolita, a dziś powołując się na nią nasz partnerski PulsOchrony, firma ACS ma “wymagane doświadczenie” do ochrony portu w Warszawie. Dodam – największego portu lotniczego (czyli lotniska) w Polsce. Bo… przejęła spółkę, która chroniła inne lotnisko – tu uwaga, Zielona Góra – Babimost. Redaktor z Pulsu Ochrony zadał sobie trudn poszukania jakiegokolwiek lotu z Babimostu… Niestety, wyszukiwarka nic nie pokazała.

Tak więc Airport Cleaning Services (ACS), ma świetne i bardzo odpowiednie doświadczenie w ochronie lotniska.

I po co?

I po co my wszyscy się męczymy robiąc wpisy, nabywając doświadczenia, robiąc kursy dodatkowe. Wystarczy świetnie operować mopem, albo “urzadzeniem sterującym do podnoszenia w sposób do góry, zapory drogowej” (czyli przełącznika szlabanu) aby nagle chronić obiekty w sektorze publicznym, które jak wiadomo są mocno zagrożono.