W ostatnim czasie pojawiła się informacja, że prezes zarządu Polskiego Stowarzyszenia Pracowników Ochrony zrezygnował. Ale zrezygnował całkowicie – nie tylko z funkcji, również z członkostwa. Napisałem nawet felieton na ten temat, więc w tym artykule uszczypliwości już nie będzie – wystarczy raz. Jeśli ktoś jest chętny poczytać – proszę… tutaj link.

Porzucone dziecko…

Wielu z nas pamięta pierwsze dyskusje o stowarzyszeniu. W sensie nie pierwsze – Guardia, w 2005 roku, gdzie też byłem założycielem. Ale pierwsze związane z Polskim Stowarzyszeniem Pracowników Ochrony. Wiele było słów o tym, że trzeba walczyć o godność pracowników ochrony, o to, że wiele osób z kadry kierowniczej zachowuje się poniżej wszelkich standardów… O prezesach agencji ochrony nie wspomnę.

Nie będę zaprzeczał, bo znam branżę od ponad 20 lat i niestety, ale WIĘKSZOŚĆ (to jest to niestety) tak właśnie działa.

Te 2 lata temu jak powstały pomysły powołania bytu do życia, jakim jest PSPO – wiele było słów o walce. Dziś PSPO zostało porzuconym dzieckiem, bo osoba, która miała walczyć… walczyć przestała. Smutne to, bo jestem przekonany w 99% że powodem tej decyzji jest konflikt pracy zawodowej i konflikt interesów PSPO – ale właśnie artykułowanych jako WALKA. Zresztą pisałem o tym w tym dość uszczypliwym felietonie.

Tak się nie robi…

Tak, dokładnie takie mam zdanie. Można zrezygnować z bycia prezesem. OK. Ale od razu z bycia CZŁONKIEM? Hm… tak się nie robi.

Zaczynałem…

Wiele osób mnie zna, wiele nie zna. Więc tym, co mnie nie znają przypomnę. Zaczynałem w 1995 roku od patroli i zamykania bramy w obiekcie hotelowo – konferencyjnym. Potem były handlówki, przemysł, konwoje, osobista. Za swój największy sukces w branży ochrony osób i mienia (dziś robię bezpieczeństwo w dużo szerszym zakresie – nie ochronę) była ochrona osobista jednego z liderów najważniejszej dziś partii politycznej. Niestety już świętej pamięci (ŚP). Robiłem to dwa lata, ale … jak miałem 11 lat powiedziałem sobie – chce być bodyguardem…

Ten wstęp abyś szanowny Czytelniku zrozumiał moje motywy. Ja miałem wizję, miałem swoje wyobrażenie jak miałem 11 lat. Po 16 latach spełniłem swoje marzenie. 16 latach ciężkiej pracy, treningu, wyrzeczeń, odpuszczonych imprez i wyjazdów (jeżdżę konno, walczę szablą, trenowałem aktywnie ponad 10 lat sztuki walki, prowadzę większość sprzętów, pojazdów i urządzeń, znam IT, strzelam z większości rodzajów broni, etc, etc, etc. Byłem ratownikiem w pogotowiu ratunkowym, strażakiem, funkcjonariuszem służby która walczyła z przemytem, robiłem naprawdę wiele rzeczy po to aby być BOUDYGUARDEM).

Dziś wiem, że w Polsce jest wiele osób, które NIE CHCE być policjantem, żołnierzem, czy strażnikiem miejskich albo strażakiem.

Chcą być OCHRONIARZEM.

I… myślałem, ze PSPO im to umożliwi.

PSPO porzucone

Dziś uważam, że PSPO zostało porzucone. Ale nie tylko PSPO. Porzuconych zostało masę ludzi, którzy wierzyli w organizację i w to, że mogą spełnić marzenia. Ludzie – których być może nie było stać na składkę (tak, tak, czasem 50 pln rocznie to dużo). Którzy być może tylko obserwowali, bo nie byli pewni. Ale jednak….

Zwyciężyła komercja. Bo nadal jestem zdania, że prezes nie tyle zrezygnował, co…

WYBRAŁ ŚCIEŻKĘ WYGODNEGO ŻYCIA

Czyli po prostu uznał, że lepiej być kierownikiem regionalnym z dobrą kasą, niż prezesem – bez kasy i walczącym…

OK – wybór indywidualny.

Ja pamiętam… i OFERUJĘ (za darmo, umowa darowizny na najbliższe 5 lat)

OFERUJĘ – to znaczy opłacę to co poniżej:

  • ADRES: Wiem, że adres rejestrowy jest w mieszkaniu prywatnym. Oferuję obsługę biura PSPO w adresie w Warszawie.
  • SPOTKANIA: w ramach biura oferuję 10 godzin sal do spotkań (od 3 do 6 osób) w celu obgadywania codziennych spraw. Jeśli trzeba więcej – proszę o info, np., jedna sala na 12 osób na cały dzień raz na kwartał.

IT – wiem, że jest utrzymywane przez byłego już członka.

Więc oferuję:

  • MAILE. Oferuję nieograniczoną ilość maili o nieograniczonej pojemności. Dla członków, funkcji, projektów… co sobie PSPO
  • POWIERZCHNIĘ SERWEROWĄ: nieograniczoną co do transferu i co do pojemności. Na strony, podstrony, fora, blogi, etc, etc.
  • OBSŁUGĘ IT – specjalistów od kodu Joomla, BB, Wordpres i innych. Plus jeśli trzeba – SSL – szyfrowanie danych. Plus rzecz jasna szkolenia z tych obszarów.

Rozwój i wiedzę

  • SZKOLENIA: te już oferowałem i nadal – 50% zniżki na wszystkie szkolenia dla członków PSPO (wystarczy mail z info na essa@essa.pro). Plus udostępnię platformę e-learning na szkolenia własne PSPO (koszty obsługi admina) i wystawię certyfikaty (po akceptacji programu – mamy swoje standardy) Europejskiej Akademii Bezpieczeństwa i Ochrony.

Co więcej?

Więcej – co potrzeba. Możemy pomyśleć o spójnej i sensownej polityce informacyjnej. O wielu innych działaniach. Tych, których nie było.

Dlaczego?

Już pisałem wyżej… Ja też zaczynałem… Zaczynałem od 1,80 PLN za godzinę, gdy na tym samym obiekcie policjant, emeryt, żołnierz miał 2,20. Wydaje się mało? Cóż, na 360 godzinach robiło różnicę…

Dlaczego – cz.2?

Bo tak się nie robi. Nie rozbudza się nadziei u ludzi, którzy liczą na działanie. I nie opuszcza się ich… bo prywata ważniejsza…

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułNowoczesna ochrona: rozmowa z Radosławem Busiło z zarządu RR Security.
Następny artykułBonusy w ochronie
Grzegorz Krzemiński
Z ochroną fizyczną osób i mienia związany od 1995 roku. Pracował na większości stanowisk w ochronie osób i mienia. Zajmował stanowiska wykonawcze i kierownicze w agencjach ochrony, do poziomu kierownika działu ochrony. Licencjonowany (obecnie kwalifikowany) pracownik ochrony fizycznej i zabezpieczenia technicznego. Wykonywał ochronę na podstawie przepisów o ochronie osób i mienia oraz na podstawie przepisów o ochronie informacji niejawnych (pion ochrony).